niedziela, 17 lutego 2013

Rozdział 3

Wyszedł z domu, a ja zamknęłam drzwi. Wyjęłam z torebki papierosy i zapalniczkę.
- Co ty robisz?! - krzyknął wyrywając mi z ręki rzeczy.
- Ech.. no nie mów, że wziąłeś na poważnie to rzucanie palenia.
- No tak. Chyba dobrze będzie coś zmienić na lepsze nie?
- Nie. A teraz oddaj.
- Nie - chciałam mu zabrać moje rzeczy ale chował je za sobą. W końcu mi się udało. 
- Jak zapalisz to pójdę do dyrektora.
- Działasz mi na nerwy. Czemu za mną łazisz?
- Nie łażę. Idziemy na tą samą imprezę więc idę.
Doszliśmy na imprezę, a ja przywitałam się z Josh'em. Okazało się, że Zayn go zna i Josh jest w jego zespole. Chyba najgorsza impreza na jakiej byłam. Był cały ten zespolik. One Direction czy jak im tam. Na dodatek jakiś pijany koleś się do mnie przystawiał. Masakra. Po powrocie do domu dostało mi się od mamy, że tak późno wracam i dowiedziałam się, że jestem za młoda żeby chodzić na imprezy po nocach.Ale jeden plus. Zayn nie odzywał się do mnie cały czas. Gdy szykowałam się do spania zauważyłam, że nie wzięłam w końcu tego cholernego planu lekcji. Mam nadzieję, że się nie nawalił na tej imprezie bo ma mi go przynieść. Zadzwoniłam do niego.
- Co?
- Nie co tylko proszę. Zapomniałam tego planu lekcji od ciebie przynieś mi go.
- Dzisiaj nie mogę. Jest noc dziewczyno.
- To jutro rano mi go przynieś. Muszę go ogarnąć.
- Nie mogę później?
- Nie.

1 komentarz:

  1. ale czemu taki krótki!? ja się pytam "WHY"?! z kim będzie ta główna bohaterka w końcu!!!!? tyle pytań mam... eh..

    OdpowiedzUsuń