środa, 20 lutego 2013

Rozdział 9

- Nie masz nic do gadania, a teraz pojedziesz ze mną - próbowałam mu się wyrwać ale zaprowadził mnie do auta. Zawiózł mnie do swojego domu. Mieszkał sam bo jego rodzice wyprowadzili się do Francji.
- Jesteś moja. Idź i czuj się jak u siebie - ale jak miałam się tak czuć. Kocham Marka ale często się go boję. Jest o mnie okropnie zazdrosny. Usiadłam w salonie, a on poszedł do kuchni. Gdy wrócił z dwoma kubkami herbaty odrazu spytałam.
- Czemu mnie uderzyłeś?
- Nie chciałem. Kocham cię.
- Gdybyś mnie kochał to byś mnie nie uderzył - chciał mnie objąć ale odsunęłam się. Dzisiaj postanowiłam, że z nim zerwę. Skoro mam się go bać to wolę z nim nie być - Mark, to nie jest dla mnie łatwe bo cię kocham ale ja się ciebie boję i nie wiem czy chcę z tobą być.
- Pokaż mi jak mnie kochasz. Udowodnij to - zaczął mnie całować i sięgać ręką końca mojej bluzki. Zaczęłam mu się wyrywać ale nie chciał dać za wygraną. Zaczęłam piszczeć aż w końcu mnie puścił, a ja wzięłam swoje buty i torbę, i wybiegłam z domu. Zza drzwi usłyszałam tylko 'kurwa!'. Założyłam buty i uciekałam. Biegłam przed siebie. Jak najdalej od niego. Nie chciałam narazie wracać do domu. Nie chcę pokazywać mamie, że jest źle bo ona i tak tego nie zrozumie. Pierwsze do głowy wpadł mi Malik więc wyciągnęłam z kieszeni telefon i zadzwoniłam do niego.
- Zayn proszę przyjedź po mnie. Jestem na osiedlu niedaleko centrum. Tam gdzie jest szpital - mówiłam zapłakanym głosem.
- Ok już jadę - nawet nie pytał co się stało. Pobiegłam jeszcze dalej, tam gdzie było już więcej ludzi. Usiadłam pod jakimś budynkiem na schodach i wyciągnęłam z torby papierosy.

1 komentarz:

  1. zadzwoniła do Malik'a? jejcia, ale na szczęście z nim zerwała, a ten Mark tylko przeklnął. skoro ją kocha to powinien ją przeprosić, chyba mu nie zależało, ale to dobrze, bo Amelie teraz będzie się mogła spotykać z Zayn'em i Harry'm.

    OdpowiedzUsuń